Kilka dni temu, czekając na autobus, usłyszałem rozmowę o sytuacji w jednej ze szkół. Podczas próbnej ewakuacji z ćwiczeń wyłączono ucznia poruszającego się na wózku — nie ewakuowano go razem z pozostałymi. Dyrekcja miała tłumaczyć tę decyzję przekonaniem, że „w razie prawdziwego pożaru ktoś je zniesie”. Takie podejście narusza standardy bezpieczeństwa, a jednocześnie jest sprzeczne z obowiązującymi przepisami i zasadami ratownictwa. Choć trudno mi w to uwierzyć, nie można wykluczyć, że do takiej sytuacji rzeczywiście doszło. Właśnie dlatego warto przypomnieć kilka istotnych zasad, dotyczących próbnej ewakuacji.
Ewakuacja jest obowiązkiem wszystkich – bez wyjątków
W próbnej ewakuacji powinny uczestniczyć wszystkie osoby przebywające w budynku podczas jej przeprowadzania. Tylko wtedy można rzetelnie sprawdzić organizację i warunki ewakuacji całego obiektu. Szczegółowe zadania osób stale korzystających z obiektu, np. nauczycieli odpowiedzialnych za wyprowadzenie klas, powinny być określone w dokumentach dotyczących bezpieczeństwa pożarowego, opracowanych przez szkołę.
Zgodnie z obowiązującymi przepisami[1], każdy uczeń powinien brać udział w próbnej ewakuacji, a dyrektor szkoły jako zarządca obiektu, ma obowiązek praktycznie sprawdzić organizację i warunki ewakuacji. Kluczowe jest tu słowo „sprawdzić” — nie chodzi o formalne odnotowanie ćwiczeń, lecz o potwierdzenie, że przyjęty plan działa dla każdego użytkownika budynku. Wyłączenie ucznia z niepełnosprawnością z ćwiczeń oznacza, że w razie realnego zagrożenia zarówno personel, jak i dziecko będą działać bez odpowiedniego przygotowania.
Priorytet dla osób wymagających największego wsparcia
Przepisy zobowiązują właścicieli i zarządców obiektów, do dostosowania warunków ewakuacji do specyfiki osób przebywających w budynku. Oznacza to, że należy uwzględnić nie tylko liczbę osób, ale przede wszystkim ich sprawność i potrzeby, w tym ograniczoną mobilność lub konieczność pomocy ze strony innych.
Szczególnego wsparcia podczas ewakuacji wymagają osoby, które ze względu na cechy psychofizyczne mogą mieć trudność z szybkim i samodzielnym opuszczeniem budynku. Dotyczy to zwłaszcza:
-
- Dzieci — mogą reagować chaotycznie, dlatego potrzebują stałej opieki i jasnego wskazania, jak opuścić budynek.
-
- Osoby starsze — często poruszają się wolniej i mogą wymagać bezpośredniej pomocy z powodu ograniczeń wynikających z wieku.
-
- Osoby z niepełnosprawnością ruchową — potrzebują wsparcia w bezpiecznym opuszczeniu budynku, szczególnie gdy poruszają się na wózku.
-
- Osoby z niepełnosprawnością intelektualną — mogą potrzebować więcej czasu na zrozumienie alarmu i podjęcie działania, co może wydłużyć cały proces ewakuacji.
Podejście „jakoś to będzie” lub „ktoś pomoże” zaprzecza profesjonalnemu planowaniu. Plan ewakuacji musi uwzględniać realne możliwości osób wymagających największego wsparcia. W sytuacji zagrożenia mogą pojawić się reakcje stresowe, takie jak paraliż decyzyjny i dezorientacja, dlatego rola opiekunów i ratowników jest kluczowa. Ponieważ pomoc tym grupom wydłuża ewakuację, cały proces wymaga precyzyjnej organizacji dopasowanej do konkretnego budynku i jego infrastruktury.
Właściciele i zarządcy obiektów, w tym dyrektorzy szkół, powinni uwzględniać te osoby w dokumentacji bezpieczeństwa pożarowego, określając warunki i organizację ewakuacji zgodnie z ich rzeczywistymi potrzebami.

Dlaczego „znoszenie” w dół i w górę trzeba przećwiczyć?
Założenie, że w razie pożaru „ktoś dziecko zniesie”, jest bardzo ryzykowne z kilku powodów:
-
- Technika i siła.
Wynoszenie osoby z niepełnosprawnością ruchową ze strefy zagrożenia, wymaga wiedzy i przygotowania. Dobór metody zależy m.in. od wagi dziecka, liczby dostępnych osób oraz kierunku ewakuacji. Trzeba przewidzieć zarówno zejście w dół, jak i wejście na górę (np. z kondygnacji podziemnych), co bywa znacznie trudniejsze i może wymagać specjalistycznego sprzętu, np. krzeseł ewakuacyjnych
z mechanizmem wspinaczkowym.
-
- Bezpieczeństwo ratowników i ewakuowanych.
Transportowanie osoby na jej własnym wózku, może grozić urazem ratownika, utratą kontroli nad wózkiem i upadkiem. Wózek inwalidzki, może nie być przystosowany do przenoszenia ciężaru osoby po schodach.
-
- Indywidualne reakcje organizmu.
Ćwiczenia z konkretną osobą pozwalają poznać jej indywidualne potrzeby i reakcje, np. spastyczność, czyli mimowolne skurcze mięśni. Podczas znoszenia mogą one spowodować niekontrolowany ruch, zagrozić ratownikom i doprowadzić do upadku.
-
- Ryzyko urazów.
Każde przemieszczanie osoby bez wcześniejszego przygotowania zwiększa ryzyko pogłębienia urazów.
-
- Dynamika zdarzeń.
Podczas pożaru największym zagrożeniem jest toksyczny dym. Gdy drogi ewakuacyjne są zadymione, znoszenie dziecka lub wózka staje się wyjątkowo trudne i może wymagać poruszania się przy podłodze, gdzie powietrze jest czystsze. Bez wcześniejszych ćwiczeń taka próba może zakończyć się tragicznie.
Warto podkreślić, że udział w ćwiczeniach pomaga wypracować prawidłowe nawyki. Dzięki temu w realnym zagrożeniu, łatwiej uniknąć paniki i nie tracić czasu na zastanawianie się nad kolejnymi krokami.
Rola dyrekcji i nauczycieli
Dyrektor szkoły odpowiada za zapewnienie bezpieczeństwa i możliwości ewakuacji wszystkim osobom przebywającym w obiekcie. Nauczyciele odpowiadają za swoje grupy, dlatego muszą wiedzieć, jak pomóc osobom wymagającym szczególnego wsparcia.
W kontekście ewakuacji osób ze szczególnymi potrzebami, szkoła powinna:
-
- Uwzględnić ich potrzeby w planie awaryjnym oraz sprawdzić dostępność dróg ewakuacyjnych.
-
- Przećwiczyć konkretne techniki pomocy, np. użycie krzesła ewakuacyjnego lub koca.
-
- Wyznaczyć konkretne osoby odpowiedzialne za pomoc danemu uczniowi, zamiast liczyć na przypadkowego „kogoś”.
Edukacja dla bezpieczeństwa powinna ograniczać chaos i przypadkowe działania. Tylko inkluzywne[2] ćwiczenia, obejmujące całą społeczność szkolną, zwiększają realne szanse na skuteczną ewakuację w sytuacji kryzysowej. Pozostawienie dziecka w klasie podczas alarmu próbnego to nie tylko błąd pedagogiczny, ale przede wszystkim poważny błąd w organizacji ratownictwa, który w przyszłości może kosztować czyjeś zdrowie lub życie.
Bibliografia:
-
- A. Woźny (red.), Wybrane zagadnienia z bezpieczeństwa społecznego, Wydawnictwo Politechniki Częstochowskiej, Częstochowa 2025.
-
- M. Gajda (red.), Różnorodność i inkluzywność w miejscu pracy, Wydawnictwo Wolters Kluwer Polska, Warszawa 2025.
[1] https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU19910810351
https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/DocDetails.xsp?id=WDU20230000822
[2] Inkluzywność odnosi się do praktyk tworzenia środowiska, w którym każdy czuje się szanowany, zaangażowany i doceniany. Inkluzywne (włączające) ćwiczenia to aktywności lub zadania przygotowane tak, aby mogła w nich uczestniczyć każda osoba, bez względu m.in. na jej sprawność fizyczną, ograniczenia zdrowotne czy wiek.
fot. Katrin Perspektywa, DP Kalisz
